Alex na widok aniołów padł na kolana i zwiesił głowę. Zawsze gdy ich zobaczył, robił to mimo woli. Wiedział, że robi to by oddać im cześć.
-Po co nas wezwałeś?
-Znalazłem kobietę. Myślałem, że jest aniołem ciemności bo Angeli Detector pokazywał na nią. Ale miecz nie świecił się na niebiesko tylko na biało. Co to może znaczyć?
Aniołowie popatrzyli się na siebie. Alexowi wydawało się, że widzi na ich twarzy wahanie. W końcu jako pierwszy odezwał się Deus.
-15 lat temu miałem przyjaciela. Zaufałem aniołowi. Był wyjątkowy. Jako jedyny z aniołów nauczył się kochać. W niebie pokochał Devotio. Pobłogosławiłem ich związek bo był czysty. Po roku zaszła w ciążę. Nie zauważyłem, że w sercu Metatrona zrodziło się coś złego. Wykradł mi i mojemu bratu połowę mocy i stworzył substancje w gazie, która zmieniła wszystkie nasze anioły w potwory.
-Gdy udałem się do mojego brata z pretensjami on wykorzystał chwilę i rozpuścił gaz. zapomniał jednak o jednym. O swojej ciężarnej żonie. Zdążyła uciec ale trucizna zaczęła powoli ją i dziecko zabijać. Na ostatnich siłach przyleciała do nas i zanim wydała ostatnie tchnienie powiedziała nam co się stało. Deus nie zdążył jej uratować ale zdołał przenieść dziecko do ciała innej kobiety. Jednak gdy poszliśmy walczyć było już za późno. Wszystkie anioły były już przemienione. Czekaliśmy na odpowiednią chwilę. Przeznaczeniem tej dziewczyny jest pomszczenie śmierci jej matki. Twój iecz zaświecił się na biało bowiem jest ona aniołem. Jednak ukarze się dopiero gdy spotka na swojej drodze dwóch aniołów ciemności.
Aniołowie popatrzyli się na siebie. Alexowi wydawało się, że widzi na ich twarzy wahanie. W końcu jako pierwszy odezwał się Deus.
-15 lat temu miałem przyjaciela. Zaufałem aniołowi. Był wyjątkowy. Jako jedyny z aniołów nauczył się kochać. W niebie pokochał Devotio. Pobłogosławiłem ich związek bo był czysty. Po roku zaszła w ciążę. Nie zauważyłem, że w sercu Metatrona zrodziło się coś złego. Wykradł mi i mojemu bratu połowę mocy i stworzył substancje w gazie, która zmieniła wszystkie nasze anioły w potwory.
-Gdy udałem się do mojego brata z pretensjami on wykorzystał chwilę i rozpuścił gaz. zapomniał jednak o jednym. O swojej ciężarnej żonie. Zdążyła uciec ale trucizna zaczęła powoli ją i dziecko zabijać. Na ostatnich siłach przyleciała do nas i zanim wydała ostatnie tchnienie powiedziała nam co się stało. Deus nie zdążył jej uratować ale zdołał przenieść dziecko do ciała innej kobiety. Jednak gdy poszliśmy walczyć było już za późno. Wszystkie anioły były już przemienione. Czekaliśmy na odpowiednią chwilę. Przeznaczeniem tej dziewczyny jest pomszczenie śmierci jej matki. Twój iecz zaświecił się na biało bowiem jest ona aniołem. Jednak ukarze się dopiero gdy spotka na swojej drodze dwóch aniołów ciemności.
***
Mia dość szybko pokonała trasę z bloków na klif. Była całkowicie zatopiona w myślach. Okolica była cudowna. Wszędzie soczyście zielona trawa. Żadnych drzew, krzaków i co najważniejsze ludzi. Spuściła sunię. Wzięła patyk który zawsze tu przynosiła i zaczęła bawić się z Tofi.
Kiedy tak szła nie zauważyła chłopaka stojącego tuż przed nią. Idąc tyłem i się śmiejąc wpadła na niego. Odwróciła się i zamarła.
Wyglądał uderzająco podobnie do jej przyjaciela. Po chwili milczenia i wpatrywania się w siebie dziewczyna zadała mu pytanie na które nie mógł odpowiedzieć.
-Alex?
Kiedy tak szła nie zauważyła chłopaka stojącego tuż przed nią. Idąc tyłem i się śmiejąc wpadła na niego. Odwróciła się i zamarła.
Wyglądał uderzająco podobnie do jej przyjaciela. Po chwili milczenia i wpatrywania się w siebie dziewczyna zadała mu pytanie na które nie mógł odpowiedzieć.
-Alex?
***
Anioły obserwowały dziewczynę od kiedy chłopak potwierdził jej tożsamość. Czekali na odpowiednią chwilę. Pan kazał mi pozbyć się jej. Nikt nie pytał po co. Kiedy tylko wyszła z domu, trzech poleciało za nią. Dwóch poszło się jej pozbyć rodziców. Obserwowali ją i czekali na odpowiedni moment. Sprawy się jednak skomplikowały kiedy pojawił się Nephilim.
- Co teraz zrobimy?
- Wasza dwójka będzie trzymać chłopaka z dala od dziewczyny. Ja ją zabiję.
Złożyli skrzydła. Spadli na ziemię. Dwóch stanęło tuż przed Alexem. Ostatni przed Mią. Wyciągną miecz i szybkim ruchem przebił jej serce. Upadła na kolana. Alex widząc to wyciągną miecz ze złotą rękojeścią. Miał koło pół metra. Na końcu był lekko zakrzywiony. Lśnił niebieskim blaskiem. Aniołowie rzucili się na niego. Zrobił szybki unik przeskakując tuż nad skrzydłami i wbił miecz w serce. Anioł padł na kolana i spłonął. Drugi rzucił się na niego, ale chłopak był szybszy i ucią mu głowę. Ostatni stał i patrzył się na umierającą Mie. Alex wkurzył się i po chwili był już przy aniele. Demon nie zauważył, że Nephilm był tuż za nim. Odwrócił się ale było już za późno. Chłopak z obrotu przeciął go na pół.
Aniołów nie było. Alex pad na kolana przed martwym ciałem dziewczyny. Jego miecz nie świecił ani na niebiesko ani na biało. Był srebrny jak zawsze po walce gdy demony spłonęły i były martwe. Czół się winny. Ostatnia nadzieja dla świata umarła. Alex czuł się winny. Gdybym był przy niej. To moja wina. Nephilim opuścił głowę. Jego twarz zasłoniły blond włosy. Patrzył na martwą Mię. Leżała bokiem. Jej koszulka była cała we krwi. Skóra pobladła. Usta zrobiły się sine i zakrwawione. Na jej policzku był ślad krwi. Włosy były sklejone krwią. Oczy zamknięte. Po jego policzku spłynęła mu łza spadając na policzek Mai.
- Co teraz zrobimy?
- Wasza dwójka będzie trzymać chłopaka z dala od dziewczyny. Ja ją zabiję.
Złożyli skrzydła. Spadli na ziemię. Dwóch stanęło tuż przed Alexem. Ostatni przed Mią. Wyciągną miecz i szybkim ruchem przebił jej serce. Upadła na kolana. Alex widząc to wyciągną miecz ze złotą rękojeścią. Miał koło pół metra. Na końcu był lekko zakrzywiony. Lśnił niebieskim blaskiem. Aniołowie rzucili się na niego. Zrobił szybki unik przeskakując tuż nad skrzydłami i wbił miecz w serce. Anioł padł na kolana i spłonął. Drugi rzucił się na niego, ale chłopak był szybszy i ucią mu głowę. Ostatni stał i patrzył się na umierającą Mie. Alex wkurzył się i po chwili był już przy aniele. Demon nie zauważył, że Nephilm był tuż za nim. Odwrócił się ale było już za późno. Chłopak z obrotu przeciął go na pół.
Aniołów nie było. Alex pad na kolana przed martwym ciałem dziewczyny. Jego miecz nie świecił ani na niebiesko ani na biało. Był srebrny jak zawsze po walce gdy demony spłonęły i były martwe. Czół się winny. Ostatnia nadzieja dla świata umarła. Alex czuł się winny. Gdybym był przy niej. To moja wina. Nephilim opuścił głowę. Jego twarz zasłoniły blond włosy. Patrzył na martwą Mię. Leżała bokiem. Jej koszulka była cała we krwi. Skóra pobladła. Usta zrobiły się sine i zakrwawione. Na jej policzku był ślad krwi. Włosy były sklejone krwią. Oczy zamknięte. Po jego policzku spłynęła mu łza spadając na policzek Mai.
***
Nagle przed nią pojawił się anioł. Miał bladą skórę, czarną pelerynę i czarne skrzydła. Poczuła ból w sercu. Opuściła głowę i zobaczyła miecz wbity w serce. Opadła na kolana. Osunęła się na ziemię. Zobaczyła oczy mordercy. Były całe czarne. Jednak ostatnie co zobaczyła to jego twarz. Zamknęła oczy. Otoczyła ją ciemność i nicość.
Jednak po chwili odczuła ból w plecach. Był nie do zniesienia. W końcu otworzyła oczy. Jej plecy przeszył niemożliwy ból ale po chwili ustąpił. Miała zamazane widzenie. Po chwili zobaczyła Alexa. Był nad nią pochylony a po jego policzkach spływały łzy. W jego ręce lśnił białym blaskiem miecz. W tej właśnie chwili podniósł wzrok i popatrzył na nią. Na jego twarzy pojawiło się wiele emocji. Niedowierzanie, zdziwienie i radość.
- Przemiana się dokonała.