piątek, 25 lipca 2014

rozdział I Spotkanie

   Mia jechała od koleżanki busem. Rozsiadła się na tylnym siedzeniu i założyła słuchawki. Jej długie włosy poplątały się o słuchawki co ją oczywiście wkurzało. Poprawiła je znów i zatonęła w myślach. Czekało ją jeszcze półtora godziny jazdy. Siedzenie nie było zbyt wygodne. Twarde i w niebieskie wzorki. Niebieskie świetlówki słabo oświetlały wnętrze busa. Była tu tylko ona, dwóch gości i kierowca. Każdy patrzył się przed siebie i pilnował drogi...

***

   Anioły wybrały za cel mały bus z czterema osobami w środku. było ich akurat tyle samo. Musiały się pożywić, a dusze śmiertelników są najsmaczniejsze. Ich czarne skrzydła lśniły w blasku księżyca. Karnacje mieli dość bladą. Włosy mieli czarne. Wyglądały jak śmierć. Cisza wokół nich przyprawiała o dreszcze. Poruszali się z gracją, ale wywołując strach. Mieli na sobie czarne płaszcze. Ich oczy nie były normalne. Nie było w nich życia ani białek, były czarne. Usta sine, ale zmysłowe. Ich wygląd był piękny i równocześnie mroczny.
   Podlecieli jak najbliżej samochodu. Za pomocą magii przeszli przez szybę, ustawili się jak najbliżej ofiar. Wyciągnęli zza pasa miecze i ustawili tak by przeszyć serce ludzi. W tym samym czasie wbili w serca miecze. Nic się nie stało. Popatrzyli na siebie zdziwieni.
   Jedna z tych osób musi być aniołem światła. Stwierdził najwyższy z nich. Tylko one mają taką moc.
   Ale przecież one nie istnieją
odpowiedział mu zdziwionym tonem inny anioł Wszystkie On zmienił
   Więc jak to wytłumaczysz? Głos stał się pełen złości Kwestionujesz moje decyzje?
   Nie, panie powiedział z pokorą Jaki masz plan?
   Ujawnimy się Nephilim a oni go zabiją...

***

   Urządzenie wykrywające anioły ciemności zaczęło dawać o sobie znać. Jeden Mroczny w busie. Niezbyt ostrożny ten Anioł. Pewnie nowy, albo wykończony. Tak właśnie pomyślał w pierwszej chwili Alexander. Wziął Miecz Anioła i poszedł do garażu po motor. Czarny i sportowy ścigacz. Jedyne co go różniło od innych motorów to fakt, że jest niewykrywalny i niewiarygodnie cichy, oraz może sam jechać. Ta ostatnia funkcja jest najbardziej przydatna w czasie zabijania anioła. Wsiadł na motor, odpalił i pojechał w miejsce, gdzie ostatni raz wykryto obecność anioła. Miał na sobie czarny, skórzany strój bojowy, miecz na plecach, glany i różne sztylety wokół pasa. Jego błąd włosy do ramion były rozwiewane przez wiatr. Brązowe oczy i zmysłowe usta dodawały mu jeszcze większego uroku.
    W końcu znalazł ten bus co trzeba. wszedł do środka przez okno w dachu. Wyją miecz anioła i szedł po kolei koło ludzi. Było ich czworo. Kierowca, dwóch chłopaków i dziewczyna. Podszedł najpierw do kierowcy. Nic. Następnie podszedł do chłopaków którzy byli pogrążeni w rozmowie. Znowu nic. Podszedł do dziewczyny. Miecz zaświecił, ale nie tak jak zawsze. Zazwyczaj przy aniele ciemności pod przykryciem miecz świecił na niebiesko. Przy niej miecz świecił na biało. Zaciekawiony przyjrzał jej się. Ciemne, długie włosy, zamknięte oczy, pełne usta, dość przyzwoity dekolt, duże piersi, czarna koszulka, szczupła, dżinsy i słuchawki na uszach. Wyglądała tak... Niewinnie. Jednak to anioł. A on jest Nephilim. Jego przeznaczeniem jest zabijanie takich jak ona. Uniósł miecz i w tym samym momencie dziewczyna otworzyła oczy i spojrzała prosto na niego. Jej oczy w pierwszej chwili wydawały mu się czarne jak u innych aniołów a przynajmniej taką miał nadzieję. Przeżył jednak wielki szok kiedy jej oczy okazały się błękitne. Miecz zawisł w powietrzu.
Przez chwilkę wydawało mu się, że dziewczyna patrzy się prosto na niego ale jej wzrok przeniósł się na komórkę. zobaczył jak wpisuje na szybko słowa. Zdołał je przeczytać: Dla czego nie piszesz? Jeśli jestem dla ciebie uciążliwa to po prostu mi powiedz. Nie unikaj mnie. Wybrała kontakt podpisany "Alex" i wysłała. Kiedy doszło jej potwierdzenie o wysłaniu wiadomości, jego komórka zaczęła wibrować. To na pewno jest przypadek. Pomyślał przerażony. Popatrzył na ekran i zobaczył, że dostał wiadomość od Mai. Jego przyjaciółka z internetu. Ostatnio nic im się nie układa. Jest miła, inteligentna i urocza, ale nie w jego guście. Otworzył wiadomość i zamarł. Było tam napisane to samo co przed chwilką napisała dziewczyna. Nie wiedział co zrobić. Pogubił się. Dziewczyna, anioł i jego przyjaciółka to jedna i ta sama osoba. Dziewczyna mu się podoba, anioła powinien zabić a swoją przyjaciółkę z powodu tego kim jest musi unikać. Miał teraz burzę uczuć. Co mam teraz zrobić? Zabić? Nie mógłbym. Unikać? Też nie mógłbym. Więc co? Zastanawiał się tak przez chwilkę ale po chwili zdał sobie sprawę, że bus stanął. Mia zaczęła się zbierać. Wyszła z autobusu i poszła na przystanek. Czekała tam chwilkę i podjechał czarny samochód. Wsiadła do niego i odjechała...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz